Wydanie nr 10 Zacznijmy od hostingu

Ofert firm hostingowych na naszym rynku nie brakuje – dużych i małych, które prześcigają się w reklamach swoich możliwości. Serwer wirtualny, dedykowany, SEO – hosting… W całym tym galimatiasie dość łatwo się pogubić. W tym artykule dajemy podstawowe wskazówki, czy kierować się przy wyborze odpowiedniego hostingu! [Żadnej reklamy!] …czytaj więcej

Źródło: SeoKurier

Google też człowiek

ponowne rozpatrzenie3

Jeszcze jakiś czas temu jedynymi tematami podejmowanymi przez branżę SEO były filtr, ponowne rozpatrzenie, disavow i oflagowanie strony. Tematy są rzeczywiście wybitnie ciekawe, na tyle, że były powtarzane do znużenia, a i tak coraz to nowy laik przedstawiał swoją nową, boską teorię, a przecież <a target="_blank" rel="nofollow" title="Zdjęcie filtra to nie wszystko" …czytaj więcej

Źródło: Quantum

Wydanie nr 9 Usability sklepu internetowego

W dzisiejszym artykule staramy się przedstawić, na jakie przeszkody może natrafić klient sklepu internetowego i jak można uprościć jego drogę do nabycia towaru w Twoim sklepie internetowym. Powiedzmy wprost: jeśli nie zatroszczysz się o właściwą budowę serwisu, w odniesieniu sukcesu nie pomoże Ci ani reklama, ani wysokie pozycje w Google. …czytaj więcej

Źródło: SeoKurier

Wydanie nr 8 Wybór fraz kluczowych

Pozycjonowanie jest nieco podobne do gotowania: najważniejszy jest dobry przepis i właściwy dobór składników. Reszta – to odpowiednie ich połączenie i wypełnienie instrukcji. Najważniejsze decyzje podejmowane są przed rozpoczęciem samego procesu. Jednym z głównych „składników” przy pozycjonowaniu jest lista słów kluczowych, dla których nasz serwis ma być widoczny w TOP10. …czytaj więcej

Źródło: SeoKurier

Zdjęcie filtra to nie wszystko

pozycje

Jeszcze jakiś czas temu czytaliśmy wiele porad o tym, jak należy zrzekać się linków, jak unikać kary od Google oraz jak spektakularne efekty osiągniemy po wyjściu z filtra. W międzyczasie aktualizacja Panda została zintegrowana z procesem indeksacji, weszła aktualizacja Hummingbird i poprawka Penguin 2.1, a temat zdejmowania filtrów został odsunięty na bok. Czy zdjęcie filtra przyniesie nam dalej świetne rezultaty? Czy może to dopiero wstęp do optymalizacji strony, bo nowe aktualizacje nie wybaczą nam żadnej pomyłki?

O narzędziu disavow

Gdy Google radziło pozbyć się słabych linków i nakładało za nie kary, użytkownicy skarżyli się, że nie mogą usunąć linków z wielu stron, bo administrator żąda zapłaty, wyjechał na wakacje, strona jest w języku, której nie rozumiemy lub to konkurencja zrobiła nam psikusa. Te, jak i inne przejmujące historie zdruzgotanych pozycjonerów musiał czytać dział Google, który rozpatruje prośby o ponowną weryfikację. Google, aby oszczędzić sobie czytania litań SEOwców stworzył narzędzie do zrzekania się linków – zarówno tych dobrych, jak i złych.

O tym, jaką krzywdę można zrobić sobie takim narzędziem, możemy przeczytać w artykule Cyrusa Sheparda, gdzie po zrzeknięciu się 35 tysięcy linków, stracił pozycję i połowę ruchu na stronie.

Efekty zrzekania się linków

Na przykładzie 3 nowych klientów w …czytaj więcej

Zdjęcie filtra to nie wszystko

pozycje

Jeszcze jakiś czas temu czytaliśmy wiele porad o tym, jak należy zrzekać się linków, jak unikać kary od Google oraz jak spektakularne efekty osiągniemy po wyjściu z filtra. W międzyczasie aktualizacja Panda została zintegrowana z procesem indeksacji, weszła aktualizacja Hummingbird i poprawka Penguin 2.1, a temat zdejmowania filtrów został odsunięty na bok. Czy zdjęcie filtra przyniesie nam dalej świetne rezultaty? Czy może to dopiero wstęp do optymalizacji strony, bo nowe aktualizacje nie wybaczą nam żadnej pomyłki?

O narzędziu disavow

Gdy Google radziło pozbyć się słabych linków i nakładało za nie kary, użytkownicy skarżyli się, że nie mogą usunąć linków z wielu stron, bo administrator żąda zapłaty, wyjechał na wakacje, strona jest w języku, której nie rozumiemy lub to konkurencja zrobiła nam psikusa. Te, jak i inne przejmujące historie zdruzgotanych pozycjonerów musiał czytać dział Google, który rozpatruje prośby o ponowną weryfikację. Google, aby oszczędzić sobie czytania litań SEOwców stworzył narzędzie do zrzekania się linków – zarówno tych dobrych, jak i złych.

O tym, jaką krzywdę można zrobić sobie takim narzędziem, możemy przeczytać w artykule Cyrusa Sheparda, gdzie po zrzeknięciu się 35 tysięcy linków, stracił pozycję i połowę ruchu na stronie.

Efekty zrzekania się linków

Na przykładzie 3 nowych klientów w naszej firmie, których strony miały …czytaj więcej

Wydanie nr 6 Tworzenie mapy witryny

Mapa serwisu internetowego to element, o którym duża część Internautów ma bardzo mgliste pojęcie. Pomimo, że nie ma ona już takiego znaczenia jak wcześniej, warto jednak zadbać o jej obecność na naszej stronie, jako że zdecydowanie pomaga ona w uzyskaniu dobrych wyników w pozycjonowaniu. Dlaczego? Szczegóły w artykule. …czytaj więcej

Źródło: SeoKurier

Wydanie nr 5 Podstawy skutecznego linkowania wewnętrznego

Dobra strona internetowa powinna być dobrze zorganizowana, tak aby nawigacja wewnątrz niej była jak najprostsza i najbardziej intuicyjna. To w zasadzie truizm (chociaż niewątpliwie wart powtarzania).
Jednocześnie jednak powinieneś pamiętać, że od sposobu organizacji linkowania węwnątrz Twojego serwisu należą także rezultaty pozycjonowania. Szczegóły – w artykule. …czytaj więcej

Źródło: SeoKurier

Jak posprzątać duplicate content – Darmowe narzędzie do scrapowania SERPów

theavenue

Inspiracją do stworzenia poniższego skryptu była walka z duplicate content, który wkradł się do jednego ze sklepów naszego Klienta. Popularny sklep IAI-shop nie zadbał o to, aby po uruchomieniu oficjalnej wersji sklepu zablokować dostęp dla robotów i przekierować roboczy adres theavenue.iai-shop.com do oficjalnego adresu sklepu theavenue.pl.

Z tego powodu Googlebot zaindeksował obie wersje i wygląda to mniej więcej tak:

Wersja robocza ma nawet o 30 zaindeksowanych podstron więcej… Zatem na dzień dobry mamy pod górkę.

Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, dlaczego zduplikowana treść nie jest nam na rękę, co ciekawe problem nie dotyczy tylko naszego Klienta, ale wielu innych (zapewne w wielu przypadkach nieświadomych) Klientów tego sklepu internetowego – 1 440 000 wyników mówi samo za siebie:

Czas posprzątać ten bałagan. Zrobiliśmy przekierowanie z panelu administracyjnego, ale co dalej z wynikami wyszukiwania? Aby wymusić szybką zmianę adresów w indeksie postanowiliśmy spingować wszystkie zaindeksowane adresy zaczynające się od theavenue.iai-shop.com. W tym celu powstała potrzeba stworzenia skryptu, który zaciągałby listę wszystkich adresów URL wyświetlanych w SERPach na zapytanie site:theavenue.iai-shop.com, żeby później ‚zaprosić’ tam roboty indeksujące. Coś na zasadzie: ‚Hej robocie, jesteśmy już tylko pod jednym adresem, wyświetlaj nas prawidłowo’. Mogliśmy również pobrać mapę strony i podmienić nieaktualne adresy na nowe, ale za stworzeniem skryptu …czytaj więcej

Jak posprzątać duplicate content – Darmowe narzędzie do scrapowania SERPów

theavenue

Inspiracją do stworzenia poniższego skryptu była walka z duplicate content, który wkradł się do jednego ze sklepów naszego Klienta. Popularny sklep IAI-shop nie zadbał o to, aby po uruchomieniu oficjalnej wersji sklepu zablokować dostęp dla robotów i przekierować roboczy adres theavenue.iai-shop.com do oficjalnego adresu sklepu theavenue.pl.

Z tego powodu Googlebot zaindeksował obie wersje i wygląda to mniej więcej tak:

Wersja robocza ma nawet o 30 zaindeksowanych podstron więcej… Zatem na dzień dobry mamy pod górkę.

Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, dlaczego zduplikowana treść nie jest nam na rękę, co ciekawe problem nie dotyczy tylko naszego Klienta, ale wielu innych (zapewne w wielu przypadkach nieświadomych) Klientów tego sklepu internetowego – 1 440 000 wyników mówi samo za siebie:

Czas posprzątać ten bałagan. Zrobiliśmy przekierowanie z panelu administracyjnego, ale co dalej z wynikami wyszukiwania? Aby wymusić szybką zmianę adresów w indeksie postanowiliśmy spingować wszystkie zaindeksowane adresy zaczynające się od theavenue.iai-shop.com. W tym celu powstała potrzeba stworzenia skryptu, który zaciągałby listę wszystkich adresów URL wyświetlanych w SERPach na zapytanie site:theavenue.iai-shop.com, żeby później ‚zaprosić’ tam roboty indeksujące. Coś na zasadzie: ‚Hej robocie, jesteśmy już tylko pod jednym adresem, wyświetlaj nas prawidłowo’. Mogliśmy również pobrać mapę strony i podmienić nieaktualne adresy na nowe, ale za stworzeniem skryptu …czytaj więcej

Wydanie nr 4 Ochrona unikalności treści

Kradzież tekstu, fotografii i innych treści – to niestety częste zjawisko w Internecie. Nie oznacza to jednak, że należy się spokojnie się z tym godzić! Nasz poradnik wyposaży Cię w wiedzę, dzięki której będziesz mógł się przeciwstawić próbom zawłaszczenia wypracowanej przez Ciebie własności intelektualnej. …czytaj więcej

Źródło: SeoKurier

Jestem copywriterem seo… czyli?

Pytanie o to, czym zajmuje się na co dzień w swojej pracy towarzyszy mi nieubłaganie od kilku miesięcy (od października pracuję bowiem w agencji marketingowej).
Każdy napotkany znajomy, któremu opowiadam o tym, że jestem copywriterem, nie do końca wydaje się rozumieć mechanizm działania mojej pracy. Co więcej (pomimo moich, wydawać by się mogło, szczegółowych wywodów i refleksji) grymas niewiedzy z ich twarzy nie znika, a mnie delikatnie mówiąc trafia szlag.
Wreszcie, gdy dodaję, że swoje teksty i działania opieram na copywritingu SEO zaczyna się niezła zabawa… Aby zatem zbytnio się nie denerwować, rozkładam ręce i płynnie przechodzę do innego tematu.
Nie chcę jednak, by to, czym się obecnie zajmuję, było zagadką. Mam zatem nadzieję, że poprzez ten wpis wreszcie uda mi się raz, a porządnie uświadomić wszystkich niewtajemniczonych w to, na jakich działaniach owa praca się opiera.

Mistrz słowa pisanego?!

Na pytanie, co jest główną ideą copywritingu, można odpowiedzieć właściwie jednym zdaniem: jak najwyższa sprzedaż produktu, usług – poparta tekstem, a dokładniej słowem pisanym.
Copywriter to osoba, która potrafi każdy tekst na pozór niewyróżniający się i „nudny” przełożyć na język reklamy (język skuteczny, bogaty, przyciągający uwagę czytających).
Teksty copywritera są wykorzystywane obecnie właściwie we wszystkich środkach masowego przekazu, czyli w reklamach radiowych, telewizyjnych, prasie oraz internecie. Teksty …czytaj więcej

Jestem copywriterem seo… czyli?

Pytanie o to, czym zajmuje się na co dzień w swojej pracy towarzyszy mi nieubłaganie od kilku miesięcy (od października pracuję bowiem w agencji marketingowej).
Każdy napotkany znajomy, któremu opowiadam o tym, że jestem copywriterem, nie do końca wydaje się rozumieć mechanizm działania mojej pracy. Co więcej (pomimo moich, wydawać by się mogło, szczegółowych wywodów i refleksji) grymas niewiedzy z ich twarzy nie znika, a mnie delikatnie mówiąc trafia szlag.
Wreszcie, gdy dodaję, że swoje teksty i działania opieram na copywritingu SEO zaczyna się niezła zabawa… Aby zatem zbytnio się nie denerwować, rozkładam ręce i płynnie przechodzę do innego tematu.
Nie chcę jednak, by to, czym się obecnie zajmuję, było zagadką. Mam zatem nadzieję, że poprzez ten wpis wreszcie uda mi się raz, a porządnie uświadomić wszystkich niewtajemniczonych w to, na jakich działaniach owa praca się opiera.

Mistrz słowa pisanego?!

Na pytanie, co jest główną ideą copywritingu, można odpowiedzieć właściwie jednym zdaniem: jak najwyższa sprzedaż produktu, usług – poparta tekstem, a dokładniej słowem pisanym.
Copywriter to osoba, która potrafi każdy tekst na pozór niewyróżniający się i „nudny” przełożyć na język reklamy (język skuteczny, bogaty, przyciągający uwagę czytających).
Teksty copywritera są wykorzystywane obecnie właściwie we wszystkich środkach masowego przekazu, czyli w reklamach radiowych, telewizyjnych, prasie oraz internecie. Teksty …czytaj więcej

7 darmowych narzędzi ułatwiających optymalizację stron www

xenu

Narzędzia Google w stopniu mniej lub bardziej zaawansowanym zna każdy kto umie rozwinąć skrót SEO więc dzisiaj nie o nich. Co prawda pozycje zawarte w tym zestawieniu są tak samo odkrywcze co skomplikowane, ale jeśli skorzysta na tym przynajmniej jedna osoba to i tak warto o nich wspomnieć.

1. Xenu link sleuth

Stara szkoła. Xenu docelowo służy do sprawdzania niedziałających linków i na tym polu sprawdza się bez zarzutów. Xenu ma również inną istotną funkcjonalność: przydaje się w wykrywaniu wszystkich linków wychodzących z średniej wielkości witryny. Wystarczy zaznaczyć opcję ‘Check external URLs’, puścić maszynę w ruch a na końcu posegregować dane wg. adresu. Płatną alternatywą dla Xenu jest Screaming Frog, które podaje nam nawet więcej informacji ale trzeba liczyć się z opłatą 99 funtów rocznie.

https://home.snafu.de/tilman/xenulink.html#Download

2. RegExr Desktop

Proste, darmowe narzędzie do testowania wyrażeń regularnych. Ułatwia wykluczanie fraz brandowych i sprawia, że zabawa w .htaccess jest nieco mniej denerwująca. Dostępne zarówno online jak i w wersji desktopowej.

https://www.gskinner.com/RegExr/
https://www.gskinner.com/RegExr/desktop/

3. Narzędzie wycinanie

Banalne, ale już tyle razy widziałem jak ktoś kadruje zrzuty ekranowe w Paincie, że muszę wspomnieć o tej prostej funkcji dostępnej w Windowsie. Narzędzie wycinanie umożliwia szybki zrzut ekranu dowolnego elementu na pulpicie. Dodam, że nie doświadczyłem nigdy problemów z kopiowaniem zawartości schowka do …czytaj więcej